Browsing Category

Inaczej

Pierogi na wrotkach 2
Inaczej

Z drogi bo jadą pierogi!!! Ruskie. Na wrotkach

Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką wrotek :] Taki prezent zażyczyłam sobie na mój pierwszy Dzień Matki. Wrotki to jednocześnie prezent pożegnalny: w tym roku po raz pierwszy zrezygnowałam z obchodów Dnia Dziecka… Uświetniłam go wprawdzie specjalnym wpisem na blogu, ale czułam, że to już nie jest moje święto.  Na świecie pojawił się mój potomek, czas więc przekazać 1 czerwca następnemu pokoleniu. Przehandlowałam Dzień Dziecka na Dzień Matki, ale nie oznacza to, że przestanę pielęgnować w sobie dzieciaka, który gdzieś tam we mnie wciąż jest.  Właśnie dla tego dzieciaka poprosiłam o piękne vintage wrotki z mocnym różowym akcentem.

Na koniec lata postanowiłam sprawdzić moje umiejętności wrotkarskie w warunkach ekstremalnych i absurdalnych. Zainspirowana hasłem „Z drogi bo jadą pierogi” sprawdziłam:

a) jak smakują pierogi ruskie spożywane podczas jazdy na wrotkach

b) czy jestem na tyle sprawną skejterką, że nie zabiję się na wrotkach z talerzem pierogów

c)  jaki dystans pokonam na wrotkach zanim z talerza zniknie wszystkich pięć pierogów ruskich Continue Reading

Dzien Skarpetek 15
Fun fashion, Inaczej

Po co ci buty, masz skarpetki

Buty i skarpetki to (podwójna) para niedoskonała. Żyją w stałym, wieloletnim, ale bardzo niesprawiedliwym związku. Poszkodowane są tu skarpetki. Buty są wolne, niezależne, nie potrzebują skarpetek, żeby zaistnieć, zawsze mogą rzucić je w kąt i odejść. Co innego skarpety, które są całkowicie zależne od butów, uciśnione, nie pozwala im się na samodzielność. W samych skarpetkach co najwyżej po domu można pochodzić. Ale „do ludzi”, tylko w butach. To nie fair. Żal mi skarpetek. Dlatego postanowiłam stanąć (a nawet pochodzić) w ich obronie. 12 czerwca 2015 roku udowodniłam, że skarpetki mogą poradzić sobie bez butów.

Continue Reading

Karmienie pieersia PKP2
Inaczej, Mamuś, Zwyczajnie

(Nie)zwykłe miejsca, w których karmiłam piersią [foto]

Na mój pierwszy Dzień Matki w roli matki (ha, nowy pretekst do wymuszania prezentów;)), chciałam zrobić wpis, jak to się mówi, zaangażowany społecznie:) Jestem jeszcze żółtodziobem, mój staż rodzicielski to zaledwie 3,5 miesiąca, ale tyle wystarczy, żeby wiedzieć, że choć bycie mamą jest super-ekstra-bombastyczne, jest też TRUDNE.

Możliwość nieskrępowanego karmienia piersią w przestrzeni publicznej czyni życie mamy prostszym i przyjemniejszym. Dzięki temu mogę być mamą, kiedy i gdzie chcę (na poczcie, w knajpie, w metrze), a jednocześnie mogę być nie tylko mamą (nadal wychodzić do muzeum, spotykać z przyjaciółmi w restauracji itd).

Obchodzimy właśnie polski Tydzień Promocji Karmienia Piersią. Przyłączam się. I dzielę fotorelacją z mojego pozadomowego cyckodawania.

Continue Reading

Tuning wozka
Inaczej

Jak wykonać wiosenny tuning wózka?

Na imię mu Emmaljunga. Jest czterokołową skandynawską bryką na resorach. Fantastycznie sprawdza się na kocich łbach i trawnikach. Tak z grubsza można opisać wózek mojego Ktosia. Kupiliśmy go na Gumtree i generalnie lubię go, ale trochę mi się znudził. Zaczęło mnie uwierać w oczy, że ten nasz wózek to taki mono kolorowy i nijaki… Dokonałam więc należytego tuningu:)

Continue Reading

Mary Poppins 2
Inaczej, Mamuś

To nie Mary Poppins, to mama Poppins

Niedawno obejrzałam film „Ratując pana Banksa”. Widzieliście? Film opowiada, jak to Walt Disney próbował zdobyć prawa do ekranizacji „Mary Poppins”. Filmik przyjemny, ale nic szczególnego. Tzn. fantastyczna obsada (Emma Thomson i Tom Hanks), ładne zdjęcia, miło się ogląda, ale na drugi dzień już się o nim nie pamięta. Jedna tylko refleksja mi po filmie pozostała: że może bym tak nadrobiła literacką lukę i przeczytała „Mary Poppins”? Ciekawa jej byłam, a poza tym uważam, że czytanie książek dla dzieci podnosi kwalifikacje rodzicielskie. Nie chciałabym usłyszeć kiedyś od mojego syna: co ty matka wiesz, nawet Mary Poppins nie czytałaś… ;)

Continue Reading

Okna_2
Inaczej, Mamuś

Czy mycie okna przyspieszy mój poród?

Seks, spacery i schody - poradziła mi przyjaciółka – Dzięki temu może szybciej urodzisz. Yhm, sraty-taty, wszystkiego próbowałam i wciąż chodzę z brzuchem.  Od dziewięciu miesięcy. Niby do oficjalnego terminu jeszcze trochę, ale ja już mam dość i mimo, że porodu się boję, jestem gotowa. Jak to mówią, tonący brzytwy się chwyta – nienawidzę myć okien, ale umyję, bo to kolejna legendarna metoda rzekomo przyspieszająca akcję porodową. Aby szorowanie okien nie było takie bolesne, wymyśliłam, że zanim okna umyję, to sobie najpierw po nich pomaluję:) Plastyk ze mnie kiepski (poziom przedszkolaka), ale co tam.

Continue Reading