Schody do biegania starówka 1.3
Zwyczajnie

Sprawdzone miejscówki do biegania po schodach w Warszawie

Niedawno wypociłam kilka słów o tym, dlaczego bieganie po schodach jest klawym sportem, i jak schodobieganie pomaga rzeźbić rozgalaretkowane ciało.  Dziś część druga, raczej ostatnia. Krótki opis trzech miejsc przy Starym Mieście w Warszawie, gdzie można pod chmurką biegać po schodach. Starówka to teraz moje podwórko, tu mieszkam – stąd opis schodów właśnie z tych okolic.

Continue Reading

Karmienie pieersia PKP2
Inaczej, Mamuś, Zwyczajnie

(Nie)zwykłe miejsca, w których karmiłam piersią [foto]

Na mój pierwszy Dzień Matki w roli matki (ha, nowy pretekst do wymuszania prezentów;)), chciałam zrobić wpis, jak to się mówi, zaangażowany społecznie:) Jestem jeszcze żółtodziobem, mój staż rodzicielski to zaledwie 3,5 miesiąca, ale tyle wystarczy, żeby wiedzieć, że choć bycie mamą jest super-ekstra-bombastyczne, jest też TRUDNE.

Możliwość nieskrępowanego karmienia piersią w przestrzeni publicznej czyni życie mamy prostszym i przyjemniejszym. Dzięki temu mogę być mamą, kiedy i gdzie chcę (na poczcie, w knajpie, w metrze), a jednocześnie mogę być nie tylko mamą (nadal wychodzić do muzeum, spotykać z przyjaciółmi w restauracji itd).

Obchodzimy właśnie polski Tydzień Promocji Karmienia Piersią. Przyłączam się. I dzielę fotorelacją z mojego pozadomowego cyckodawania.

Continue Reading

Tuning wozka
Inaczej

Jak wykonać wiosenny tuning wózka?

Na imię mu Emmaljunga. Jest czterokołową skandynawską bryką na resorach. Fantastycznie sprawdza się na kocich łbach i trawnikach. Tak z grubsza można opisać wózek mojego Ktosia. Kupiliśmy go na Gumtree i generalnie lubię go, ale trochę mi się znudził. Zaczęło mnie uwierać w oczy, że ten nasz wózek to taki mono kolorowy i nijaki… Dokonałam więc należytego tuningu:)

Continue Reading

Bieganie po schodach
Zwyczajnie

8 powodów, dla których warto biegać po schodach

Od kilku miesięcy jestem s k a z a n a na schody. Mieszkamy wprawdzie na pierwszym, ale nasza kamienica jest tak usytuowana, że przy każdym spacerze z Maniusiem muszę zaliczyć kilkadziesiąt stopni. Jak byłam w ciąży wyklinałam je okrutnie (po wyjściu na górę dyszałam jak aktorka tanich porno), ale obecnie pokładam w schodach wielką nadzieję. Schody mają mi pomóc wrócić do przedciążowej figury:) Do zrzucenia mam około 4 kg…

Continue Reading

Mary Poppins 2
Inaczej, Mamuś

To nie Mary Poppins, to mama Poppins

Niedawno obejrzałam film „Ratując pana Banksa”. Widzieliście? Film opowiada, jak to Walt Disney próbował zdobyć prawa do ekranizacji „Mary Poppins”. Filmik przyjemny, ale nic szczególnego. Tzn. fantastyczna obsada (Emma Thomson i Tom Hanks), ładne zdjęcia, miło się ogląda, ale na drugi dzień już się o nim nie pamięta. Jedna tylko refleksja mi po filmie pozostała: że może bym tak nadrobiła literacką lukę i przeczytała „Mary Poppins”? Ciekawa jej byłam, a poza tym uważam, że czytanie książek dla dzieci podnosi kwalifikacje rodzicielskie. Nie chciałabym usłyszeć kiedyś od mojego syna: co ty matka wiesz, nawet Mary Poppins nie czytałaś… ;)

Continue Reading

pinkpinkelement_zaczynam1
Zwyczajnie

Trzy-czte-ry, wracam do blogosfe-ry!:)

Panie i panowie, chłopcy i dziewczęta ja znów bloguję:] Cieszę się, ekscytuję i nie mogę się przestać uśmiechać do klawiatury, bo tym postem znów zaczynam moją blogową zabawę:) Jeny, tak bardzo brakowało mi życia online! Chyba nie było dnia w ciągu ostatniego roku, żebym nie myślała o blogowaniu. Ta obsesja doprowadziła do tego, że na jakiś czas znielubiłam blogosferę i spode łba patrzyłam na wszystkich aktywnych blogerów, którzy publikują na potęgę. Kuło mnie po żebrach z zazdrości, że oni blogują, a ja utknęłam i nie mogą zacząć.

Wierzyć mi się nie chce, że odpalenie nowego bloga zajęło mi ponad rok. ROK! Zupełnie nie tak miało być… To może opowiem, jak było.

Continue Reading

IMG_5198
Mamuś, Zwyczajnie

URODZIŁAM! Wśród świec, przy muzyce, za darmo

Tyle się nasłuchałam i naczytałam o koszmarnych porodach w polskich szpitalach… Że aroganckie położne wrzeszczą, nieempatyczni lekarze prychają i traktują pacjentki przedmiotowo, sale są przeludnione, a za każdy przejaw profesjonalizmu i przychylności trzeba sięgać do kieszeni. Miałam chyba mega farta, bo mój poród był fantastycznym doświadczeniem. Naprawdę, lepszego nie mogłam sobie wyobrazić (nie mogłam też sobie wyobrazić takiego bólu;)). Poświadczam: w tym kraju da się urodzić po ludzku – w przyjazne atmosferze, na spokojnie, z poszanowaniem intymności i ZA DARMO.

Continue Reading

Okna_2
Inaczej, Mamuś

Czy mycie okna przyspieszy mój poród?

Seks, spacery i schody - poradziła mi przyjaciółka – Dzięki temu może szybciej urodzisz. Yhm, sraty-taty, wszystkiego próbowałam i wciąż chodzę z brzuchem.  Od dziewięciu miesięcy. Niby do oficjalnego terminu jeszcze trochę, ale ja już mam dość i mimo, że porodu się boję, jestem gotowa. Jak to mówią, tonący brzytwy się chwyta – nienawidzę myć okien, ale umyję, bo to kolejna legendarna metoda rzekomo przyspieszająca akcję porodową. Aby szorowanie okien nie było takie bolesne, wymyśliłam, że zanim okna umyję, to sobie najpierw po nich pomaluję:) Plastyk ze mnie kiepski (poziom przedszkolaka), ale co tam.

Continue Reading

Pozew_ok
Zwyczajnie

Freelancerka mówi dość

Spotkała mnie w ubiegłym roku zaskakująco nieprzyjemna sytuacja. Zostałam nieuczciwie potraktowana przez klienta, dla którego wykonywałam zlecenie jako freenalcerka. W dużym uproszczeniu: najpierw zaakceptował moją pracę, ale kilka tygodni później, gdy upłynął termin współpracy i przyszedł czas płacenia, klient niespodziewanie zmienił zdanie i zażądał nowych poprawek.  Ja w swojej uprzejmości, nawet po terminie wprowadzałam te uwagi w życie, ale nie było im końca. W pewnym momencie zaczęło to już bezczelnie wychodzić poza zakres moich zobowiązań i powiedziałam: dość.

Continue Reading